Czasami nowy telefon, wyciągnięty prosto z pudełka, już może być niebezpieczny.

Chińskie telefony sukcesywnie zyskują popularność. Bardzo mocne podzespoły, design wprost zaczerpnięty od najlepszych, a to wszystko przy atrakcyjnej cenie. To wszystko sprawia, że wielu klientów coraz życzliwiej spogląda w kierunku tych urządzeń. Niestety, czasami rzeczywistość może nas boleśnie rozczarować.

Kilka dni temu odkryto, że niektóre telefony z Androidem od chińskich producentów posiadają backdoora, który wysyła osobiste dane użytkownika na nieznane serwery w państwie środka. Dodatkowo,  firma BitSight donosi o rootkicie instalowanym w oprogramowaniu Ragentek, wykorzystywanym w wielu telefonach z Androidem, oczywiście głównie produkowanych w Chinach. Lista producentów, którzy sprzedają telefony z tym złośliwym kodem jest całkiem spora: Blu, Doogee, Leagoo czy Infinix. W sumie 55 modeli różnych producentów zostało „wyposażonych” w złośliwe oprogramowanie na poziomie fabrycznego systemu.

Co ważne, większość wymienionych telefonów to modele przeznaczone dla firm, które są masowo kupowane hurtowo i następnie sprzedawane pod innymi markami. Wnioski są jednoznaczne - część tanich telefonów z Androidem (od mniej znanych marek) zwyczajnie kradnie prywatne dane.

Więcej informacji

http://www.chip.pl/news/bezpieczenstwo/wirusy/2016/11/niebezpieczny-backdoor-prosto-od-producentow-telefonow-z-androidem#ixzz4Qpd5oJM7