Tym razem włamanie polegało na zamknięciu drzwi

Włamania kojarzą się głównie z otwieraniem sejfów, drzwi czy innych zabezpieczeń. Tym razem efekt włamania był zgoła inny. Hackerzy, przy użyciu oprogramowania ransomware, zaszyfrowali komputery odpowiedzialne za zarządzanie luksusowym hotelem w Alpach. W efekcie nastąpiła całkowita awaria sterowania wszystkimi elementami obiektu. Ważnym elementem hotelowej infrastruktury są magnetyczne zamki w drzwiach, które oprócz odczytywania kart magnetycznych, komunikują się stale z systemem rezerwacji pokoi.

Kiedy nastąpił krach serwera, utracono możliwość otwarcia drzwi od zewnątrz przy pomocy kart magnetycznych. Goście i obsługa mogli jedynie wydostać się z pokoju - od środka mamy do dyspozycji „klasyczne” klamki.

W efekcie ataku, zarząd postanowił zapłacić hackerom, aby szybko przywrócić funkcjonowanie hotelu. Co więcej, upubliczniono informację o ataku, a także potwierdzono, że ataków było w sumie 4, z czego 2 zakończyły się płatnością.

Ransomware to ciągle najbardziej poważny problem dzisiejszych administratorów. Jak widać, inwestycja w bezpieczeństwo, w szybki i bezawaryjny backup, szybko się zwróci. Dodatkowo, taki wypadek, kiedy goście nie mogą się dostać do swoich pokojów i rzeczy osobistych, może na długo zniszczyć reputację firmy.