Tym razem hackerzy wykradli dane miliarda kont Yahoo

Yahoo przyznało się, że w 2013 roku nastąpił wyciek, prawdopodobnie miliarda, danych kont ich użytkowników. W takim razie możemy być pewni, że to największy atak w historii sieci.

Już wcześniej Amerykanie potwierdzili atak z 2014 roku, gdzie przejęto dane 500 milionów kont. Yahoo potwierdza, że złodzieje dostali takie informacje jak imiona, nazwiska, numery telefonów, a także hasła. Podobno nie wyciekły dane finansowe (numery kont i kart kredytowych).

"To bez wątpienia największy wyciek danych, z jakim mieliśmy do czynienia" - podkreślił Troy Hunter, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa w rozmowie z telewizją BBC. "Już wcześniejszy atak, który objął 500 mln użytkowników, był największym w historii. Teraz ta liczba się podwoiła, co jest wydarzeniem bez precedensu" - zaznaczył ekspert.

Co więcej o tym wycieku operator dowiedział się, prowadząc wewnętrzne śledztwo dotyczące sprawy z 2014 roku. Yahoo przyznało, że autor ataku znalazł się w posiadaniu zastrzeżonego kodu, a następnie sprytnie spreparował pliki cookies, które pozwoliły na dostęp do kont użytkowników serwisu bez hasła.

Odwieczne pytanie brzmi: Jak się zabezpieczyć?

Oczywiście użytkownicy otrzymali informacje, aby zmienić dane logowania, najlepiej ponownie. Należy nie rezygnować z silnych haseł, nie używać takich samych haseł w różnych serwisach i regularnie je zmieniać. Posiadanie jednego hasła do wielu serwisów naraża nas na niebezpieczeństwo - historia uczy, że nawet największe firmy padają ofiarami ataków, a wtedy przestępcy otrzymują przepustkę do wszystkich naszych kont.