Zmiana podejścia naszych zachodnich sąsiadów.

Zamierzają zmusić producentów elektroniki do umieszczenia "tylnych drzwi" dla służb. Niemcy szykują odpowiednie regulacje prawne, które mają zmusić producentów sprzętu elektronicznego do umożliwienia dostępu służbom do danych użytkowników - informuje PAP. Dodatkowo dostawcy oprogramowania mieliby ponadto udostępniać informacje potrzebne do przyszłych analiz - "protokoły z tworzenia oprogramowania". Zdaniem ministra spraw wewnętrznych producenci mają obowiązek prawny wprowadzenia backdoorów. Miałyby one pomóc w przeciwdziałaniu terroryzmowi i poważnym przestępstwom, jak również atakom botnetów - władze chcą mieć możliwość wyłączenia zdalnie prywatnych komputerów.

Takie podejście położy kres, promowanemu przez lata, zaufaniu do niemieckiego oprogramowania i sprzętu AV/UTM. Niemcy zawsze podkreślali, że w ich rozwiązaniach nie ma tego rodzaju dziur i tylnych drzwi, które mogą być wykorzystane przeciwko użytkownikom.