Wirus WannaCry, mógłby poczynić znacznie mniejsze szkody. Badacze, którzy jako pierwsi odkryli, co się wydarzy, byli jednak ignorowani. 
W ciągu zaledwie tygodnia robak zainfekował 300-400 tys. komputerów, zaskakując tempem ekspansji.

WannaCry składa się z 2 elementów: wykradzionego z NSA mechanizmu zarażania maszyny oraz znanego juz wcześniej, z wielu innych ransomware, modułu szyfrowania. W tym przypadku to sposób rozprzestrzeniania był unikatowy i zaskoczył swoją skutecznością.

Miesiąc temu kilku sprytniejszych informatyków zauważyło w serwisowanych komputerach ślady penetracji dziwnym oprogramowaniem. To był wspomniany wcześniej mechanizm skradziony z NSA. Przestępcy w ten sposób tylko testowali możliwości pozyskanej technologii. Część ekspertów zrozumiała ryzyko i ostrzegała użytkowników, aby natychmiast zaaktualizować swoje systemy. Niestety ostrzeżenia poszły na marne - nikt nie wierzył, że tę technologię ktoś wykorzysta do przenoszenia złośliwego kodu.

Teraz najciekawsza część. Ponieważ z NSA wykradziono znacznie więcej zaawansowanych narzędzi, a część z nich została już sprzedana, w czerwcu możemy się spodziewać kolejnych przykrych niespodzianek. Jak się przygotować do tej wojny? Należy koniecznie zaaktualizować zarówno systemy operacyjne jak i programy do ochrony, oraz sprawdzić skuteczność swoich systemów backup.