W wielu organizacjach punkt wyjścia wygląda podobnie: działa firewall brzegowy, który przez lata był rozwijany, optymalizowany i stał się kluczowym elementem infrastruktury. Bardzo często odpowiada on nie tylko za środowisko IT, ale również za dostęp do systemów OT, gdzie zmiany w konfiguracji wymagają szczególnej ostrożności.
W pewnym momencie pojawia się jednak potrzeba podniesienia poziomu bezpieczeństwa. I wtedy zaczyna się problem. Wymiana firewalla oznacza ryzyko przestojów, konieczność migracji konfiguracji i testowania całego środowiska od nowa. W przypadku systemów produkcyjnych lub infrastruktury krytycznej to scenariusz, którego wiele zespołów chce uniknąć.
W praktyce największym ograniczeniem nie jest brak technologii, ale to, że istniejące środowisko już działa i musi działać dalej. Każda istotna zmiana na brzegu sieci wiąże się z ryzykiem, a im bardziej złożona infrastruktura, tym większe konsekwencje potencjalnego błędu.
Z tego powodu zespoły IT i bezpieczeństwa szukają rozwiązań, które pozwalają zwiększyć poziom ochrony bez ingerencji w fundamenty architektury. Chodzi o podejście ewolucyjne, a nie rewolucyjne.
Double Barrier polega na rozszerzeniu istniejącej architektury o dodatkową warstwę ochrony, umieszczoną przed obecnym firewallem. Nie chodzi o zastępowanie dotychczasowego rozwiązania, tylko o zmianę punktu, w którym zaczyna się analiza ruchu.
Dzięki temu komunikacja jest filtrowana wcześniej, zanim trafi do głównego systemu kontroli. Powstaje układ, w którym mamy dwie współpracujące ze sobą warstwy bezpieczeństwa.
To podejście zmienia sposób organizacji ochrony brzegu sieci. Zamiast jednego elementu odpowiedzialnego za wszystko, pojawiają się dwie warstwy, które działają niezależnie i mogą pełnić różne funkcje.
Nie chodzi wyłącznie o adresy IP czy porty, ale o kontekst komunikacji i strukturę przesyłanych danych. To podejście daje znacznie większą widoczność tego, co faktycznie dzieje się w sieci, i pozwala reagować na bardziej złożone scenariusze.
Znaczenie tej analizy szczególnie rośnie w środowiskach OT. W takich sieciach wiele operacji z perspektywy standardowych mechanizmów bezpieczeństwa wygląda poprawnie, mimo że nie powinna mieć miejsca.
Dzięki analizie protokołów przemysłowych możliwe jest wykrycie anomalii, które w innym przypadku pozostałyby niezauważone. To przekłada się bezpośrednio na ochronę systemów sterowania i procesów produkcyjnych, gdzie nawet drobne zakłócenia mogą mieć poważne skutki.
Wprowadzenie dodatkowej warstwy ochrony bardzo często idzie w parze z uporządkowaniem komunikacji w sieci. Segmentacja przestaje być opcją, a zaczyna być naturalnym kolejnym krokiem.
Dzięki niej możliwe jest wyraźne oddzielenie różnych obszarów infrastruktury i ograniczenie komunikacji tylko do niezbędnych relacji. W efekcie sieć staje się bardziej przewidywalna, a potencjalne incydenty mają znacznie mniejszy zasięg.
Zamiast ograniczać się do opisu koncepcji, podczas webinaru pokażemy pełny scenariusz działania na platformie CyberRange.
Zobaczysz środowisko organizacji z istniejącą infrastrukturą i działającym firewallem, do którego dokładana jest dodatkowa warstwa Stormshield. Całość zostanie uzupełniona o symulowane ataki, dzięki czemu będzie można prześledzić, w jaki sposób ruch jest analizowany, filtrowany i blokowany na kolejnych etapach.
To pozwala zrozumieć nie tylko założenia architektury, ale także jej zachowanie w konkretnych sytuacjach.
Jeśli szukasz sposobu na dołożenie drugiej linii ochrony bez przebudowy sieci, ten webinar pokaże, jak podejść do tego w kontrolowany i możliwy do wdrożenia sposób.