Czy ransomware rozwija się dzięki Bitcoin?

Bitcoin to pierwsza, niezależna, cyfrowa waluta, której koncepcja powstała w 2008 roku, jej autorem był Satoshi Nakamoto. Bitcoin nie podlega inflacji, założenie konta trwa tylko 2 minuty - jest zupełnie darmowe i nie podlega rządowej kontroli.

Ze względu na cechy anonimowości transakcji dokonywanych w tej walucie, bitcoin wydaje się być idealną walutą dla cyberprzestępców, zarabiających na wymuszeniach za pomocą oprogramowania typu ransomware.

Użycie tradycyjnej waluty w wypadku ransomware wiąże się z ogromnym ryzykiem sprawdzenia właścicieli kont. Bitcoin zapewnia anonimowość i brak kontroli przez instytucje publiczne, dlatego jest idealnym narzędziem dla cyberprzestępców. Poza tym konto bitcoin nie wymaga numerów kont, potwierdzeń przelewów.

Cyberprzestępcy  mogą posiadać nieograniczoną liczbę kont, co daje możliwość wielokrotnych przelewów pomiędzy różnymi kontami. Trudność w wykryciu przelewanych środków idealnie pasuje do modelu działania ransomware.

Bitcoim i Ransomware

Czy szansą na ograniczenie cyberprzestępczości jest likwidacja kryptowaluty przez podmioty gospodarcze? Czy obecny model biznesowy ransomware zostanie zachwiany po wyeliminowaniu możliwości anonimowego przelewania środków?

Rozwiązanie wydaje się być trudne do zrealizowania. Kryptowalutę zaczynają akceptować najwięksi giganci np. Apple. Nawet w wielu miejscach w Polsce można zapłacić taką walutą. Wartość na dzień 27.02.2017 wynosi 4801 zł za 1 bit coin  (dane ze strony: https://dc-charts.com/).

Jedyną szansą na skuteczną walkę z ransomware jest oprogramowanie zabezpieczające. Na tym polu producenci nie próżnują i szykują nowoczesne, innowacyjne rozwiązania. Odpowiednią ochronę można zyskać dzięki oprogramowaniu Cylance.